Pasja

 

„Nie wzdychaj do księżyca. Sięgnij po niego.”

Federico Moccia

 

 

Myślę, że już teraz każdy z Was zna tego człowieka. Cała Polska mówiła o nim przez ostatni tydzień.

Tragiczna historia Tomka Mackiewicza, to nie jest tylko historia o nim, ale również o tym na co każdy z nas może sobie pozwolić? Co może, a czego nie powinien robić? Gdzie są granice których człowiek nie powinien przekraczać? To jest dyskusja dotycząca etyki, zdrowego rozsądku, do czego człowiek jest zdolny, zwłaszcza w ekstremalnych sytuacjach.

Tomek Mackiewicz w wieku 18tu lat był uzależniony od heroiny. Podobnie jak z każdym innym tego typu uzależnieniem, narkomanem zostajesz przez całe życie. Niewielu osobom udało się wyjść z tego nałogu. Badania pokazują, że tylko 1 na 10 osób które brały ten narkotyk w ciągu 6 lat nie wraca do niego. Tomkowi to się udało. Dlaczego?

Bo zamienił jedno niezdrowe uzależnienie na inną „zdrową obsesję”. 

Znalazł PASJĘ, która pozwoliła mu wyjść z nałogu, założyć rodzinę. Jego życie było jednak nadal inne niż większości z nas. Zaczął robić to co KOCHAŁ, czyli wspinaczkę wysokogórską.

Fot: Tomasz Mackiewicz podczas jednej ze swoich wypraw

Góra Nanga Parbat stała się jego obsesją. Jego wielkim marzeniem było wspięcie się na jej szczyt w zimie. Próbował ją zdobyć sześć razy. Za każdym razem nieudanie. Na kolejną siódmą wyprawę zebrał pieniądze od różnych ludzi.

Zrealizował swoje marzenia i ostatecznie w ubiegłym tygodniu zdobył szczyt, ale kosztowało to go największą cenę. Kilkaset metrów poniżej szczytu Nanga Parbat został na zawsze.

 

Oczywiście tu pojawiają się pytania.

 

Czy Tomek wchodząc kolejny raz na Nanga Parbat zachował się samolubnie, wiedząc o tym że w Polsce czeka na niego żona i trójka dzieci?

Czy Elizabeth Revol, która wspólnie z nim zdobyła szczyt, powinna go zostawić?

Czy czterech polskich ratowników, a zwłaszcza Adam Bielecki i Denis Urubko, powinni jednak wspinać się dalej, aby pomóc Tomkowi?

Można oczywiście idąc dalej zastanowić się, czy ludzie, którzy dawali Tomkowi Mackiewiczowi całkowicie bezinteresownie pieniądze na realizację jego marzeń przyczynili się do jego śmierci?

 

Zapewne każdy z nas może mieć różne odpowiedzi na te pytania.

 

Wiem jednak jedno, że  to dzięki  PASJI, niezwykle kosztownej, ryzykownej Tomek paradoksalnie pomimo tego że zginął na Nanga Parbat to… PRZEŻYŁ. Przeżył kolejne ponad dwadzieścia lat swojego życia. Zapewne, gdyby nie ta pasja to jeszcze będąc nastolatkiem leżałby gdzieś w nieznanym grobie koło innych narkomanów o których nikt nie pamięta.

Jestem przekonany że cała czwórka polskich himalaistów, jak i Elizabeth zrobiła wszystko co było możliwe w tych warunkach.

Warto abyś przeczytał wywiad z Denisem (TUTAJ), który doskonale pokazuje z jak trudnymi decyzjami musieli sobie poradzić.

Zwłaszcza teraz Elizabeth jest atakowana, że zostawiła pod szczytem Tomasza. Przypomnę jednak, że kilka lat temu Adam Bielecki, był w podobnej sytuacji. 5 marca 2013 wspólnie z Arturem Małkiem, Tomaszem Kowalskim i Maciejem Berbeką  zdobyli szczyt Broad Peak. Do bazy wróciło jednak tylko dwóch z nich, a sukces zamienił się w wielką tragedię i to właśnie Adam Bielecki był oskarżany o to, że nie pomógł swoim towarzyszom (KLIK).

To co jednak zrobił na Nanga Parbat wspólnie z Denisem to jest BOHATERSTWO, pisane przez duże B.

 


 

 

Życie bez PASJI, bez celu życiowego, jest TRWANIEM, wykonywaniem powtarzalnych czynności każdego dnia. I tyle, tylko tyle…

Ja sam szukałem własnej pasji przez lata. Kiedy ją znalazłem, a jest nią bieganie, to automatycznie pojawiały się cele, które sobie postawiłem. Jednym z nich było przebiegnięcie Maratonu, ale tego prawdziwego w Grecji. Większość biegów ulicznych jest płaskich. Ten Maraton jest jednak szczególny nie tylko ze względu na swoją historię, ale również na specyfikę. Od 10go do 30go kilometra przez cały czas trzeba biec pod górę. Różnica wysokości między najniższym i najwyższym punktem wynosi 200 metrów.

Fot: Mapa poglądowa maratonu w Atenach

To jest naprawdę trudne, aby przebiec 42 kilometry, a do tego jeszcze większość dystansu pod górę. Oczywiście wysiłek ten nie jest w żaden sposób porównywalny do ekstremalnych obciążeń jakimi poddani są himalaiści w trakcie wspinania się na najwyższe szczyty. Udało mi się jednak dotrzeć do mety, na stadionie olimpijskim w Atenach choć kosztowało mnie to naprawdę dużo zdrowia.

Fot: Meta maratonu

 

Nagrodą dla mnie było przekroczenie mety, podobnie jak dla himalaistów zdobycie jednego ze szczytów. Zrozumiałem, że każdy z nas jak tylko ma dużo cierpliwości i konsekwencji jest w stanie „PRZENOSIĆ GÓRY”. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak silny jest ludzki organizm, jak silna jest nasza psychika, jeżeli tylko staniem przed poważnym wyzwaniem.

Warto tylko uwierzyć i działać.

Kiedyś spotkałem fantastycznego człowieka Grzegorza Bogunię (TUTAJ możesz wysłuchać wywiadu z nim i jego żoną,przeprowadzony ponad rok temu), który opowiedział mi o CUDZIE.

Wiele ludzi myśli, że aby zrealizować własne marzenia potrzebujemy szczęścia, trochę przypadku. Nie jest to jednak prawda. Motto Grzegorza jest bardzo proste. Jeżeli chcesz osiągać życiowe cele, jeżeli  pragniesz realizować własne marzenia, to KAŻDEGO DNIA rób wszystko, aby stał się CUD.

KAŻDEGO DNIA!!!

Co jednak ten CUD oznacza?

CUD to nie jest przypadek. CUD, zdefiniowany przez Grzegorza, składa się z trzech niezwykle prostych słów.

Człowieku

Unieś

Dupę

Tak, tak. Nie czekaj na „gwiazdę z nieba”, na wygraną w Totka. Jeżeli chcesz aby Twoje marzenia stały się rzeczywistością, to przestań o tym myśleć, przestań o tym gadać, zacznij działać.

Znajdź swoją pasję i zacznij ją rozwijać. Dbaj o nią bo być może ona również Tobie uratuje życie…

 

fot: KLIK, KLIK

Radek Toporek

 

PS. Zachęcam do przeczytania DOSKONAŁEGO tekstu na temat wspinaczki wysokogórskiej, która idealnie nawiązuje do sytuacji która wydarzyła się na Nanga Parbat -> KLIK

;;

  • 3 lutego 2018
  • 0 komentarzy

Zapisz się do newslettera.

To miejsce jest szczególne, ponieważ obok informacji o kolejnych wpisach, zapisując się na newslettera otrzymywasz ode mnie dodatkowe, wyjątkowe materiały kierowne tylko do Ciebie. Już teraz dostaniesz całkowicie za darmo opis ćwiczeń zwiększających pewność siebie, czy też zmieniających przekonania, które teraz Cię ograniczają. Raz na jakiś czas wysyłam tylko dla czytelników mojego newslettera wartościowe publikacje innych autorów oraz dodatkowe wskazówki, niedostępne na stronie głównej bloga, które mogą Ciebie inspirować do działania. Nie czekaj i zapisz się już teraz!!!
* = required field

Zobacz pozostałe posty

Kiedy myślisz, że jesteś przeciętny…

  Czasami warto się zatrzymać i poszukać w swoim otoczeniu, w sobie samym wartości dzięki, [...]

Miej wizję siebie. Decyduj o swojej przyszłości!!!

  „Cierpliwie i konsekwentnie twórz wizję siebie w przyszłości, realizując po drodze małe [...]