Wróć do DOMU

 

„Nawet z pozoru najdziwaczniejsza, najskromniejsza pasja jest czymś bardzo, ale to bardzo cennym.”

Stephen King

 

 

Czy masz jakąś PASJĘ? Coś, co uwielbiasz robić? Co sprawia Ci przyjemność? Coś takiego,  gdzie wchodzisz w stan PRZEPŁYWU – chwilowego zapomnienia o rozterkach życiowych, problemach dnia doczesnego. Robiąc coś co powoduje, że czujesz się SZCZĘŚLIWY (o własnym „Przepływie” przeczytasz TUTAJ)?

To może być cokolwiek. Bieganie, czytanie, rysowanie, gotowanie, wędkowanie, śpiewanie. Cokolwiek, co dla Ciebie jest wyjątkowe, takie TWOJE.

A jeżeli nie masz takiej rzeczy to pomyśl TERAZ co by to mogłoby być?

….. i zacznij to robić.

 

Elizabeth Gilbert  ma taką pasję. Jest nią pisanie. Już jako nastolatka przelewała swoje myśli na papier. Tworzyła coś, co dla niej było ważne. Książki, które pisała chciała opublikować, aby podzielić się swoją twórczością z jak największym gronem odbiorców. Nikt nie był jednak zainteresowany współpracą z nią. Dorabiała pracując jako kelnerka. Przeżywała niejedną frustrację. Była w dołku psychicznym. Wracała jednak konsekwentnie do tego co KOCHAŁA. Pisała dalej. Pewnego dnia udało jej się wydać książkę „Jedz, módl się, kochaj”, która stała się absolutnym światowym bestsellerem.  Sprzedała się w milionach egzemplarzy. Na jej podstawie powstał film o takim samym tytule, gdzie główną rolę zagrała Julia Roberts. Nagle jej życie zmieniło się o 180 stopni. Stała się sławna, bogata, jeździła po całym świecie.
I choć odczuwała smak SUKCESU, to zaczęły w jej głowie pojawiać się pytania, wątpliwości. Czy kolejna książka, którą napisze będzie tak samo dobra? Czy będą ją chcieli czytać ludzie? Pomimo tego, że powinna być w pełnym „błogostanie” emocjonalnym to jednak tak się nie czuła.  Poznała drugą stronę smaku SUKCESU.
Jej kolejne publikacje były lepsze lub gorsze. Jedne osiągnęły sukces inne nie.
Za każdym jednak razem niezależnie od tego czy jej się udawało, czy nie wracała do swojej PASJI. DO PISANIA.

 


 

Michał Szafrański odniósł niebywały sukces w polskiej blogosferze. Jego blog jakoszczedzacpieniadze.pl co tydzień odwiedza tysiące czytelników. Choć sam z wykształcenia nie jest finansistą, to uczy Polaków inteligencji finansowej. Jak zarządzać własnymi przychodami, jak wyjść z ewentualnych długów. Przy okazji dzieli się swoją wiedzą na temat tego jak zbudować bloga, docierać ze swoją treścią do odbiorców. Pomógł wielu ludziom. Kilka miesięcy temu wydał również książkę „Finansowy Ninja”, którą sam opublikował. Sprzedała się w ponad 37u tysiącach egzemplarzy, co jak na polskie warunki jest absolutnym HITem. Myślę, że nie ma drugiej osoby w naszym kraju, której udało się osiągnąć taki sukces w selfpublishing’u.
Co się jednak stało, kiedy zobaczył, że efekt jego wielomiesięcznej pracy odniósł tak niebywały sukces? Oczywiście odczuwał z tego tytułu radość i satysfakcję. Jak sam mówi i pisze, czuje że jest w „czepku urodzony”, bo na polskim rynku wydawniczym osiągnięcie takiego wyniku sprzedaży, jest niezwykle trudne.  Z drugiej jednak strony, sukces ten zamiast motywować go do jeszcze większej pracy, do większego zaangażowania w to co robi, zaczął go rozleniwiać. Pisanie przychodziło mu z coraz większą trudnością. Brakowało mu  pomysłu na nowe posty i podcasty. Poznał drugą stronę smaku SUKCESU.
I choć z pewnym oporem to jednak wracał do swojej PASJI, jaką jest rozwój własnego bloga.

 


 

Ja podobnie jak Michał uwielbiam, pisać, dzielić się swoimi przemyśleniami i doświadczeniem z moimi czytelnikami. Niezwykłą satysfakcję sprawia mi fakt, kiedy mogę komuś pomóc czy to za pośrednictwem bloga, czy poprzez bezpośrednia współpracę, kiedy  przechodzę z daną osobą przez jej ścieżkę rozwojową, TRANSFORMACJĘ ŻYCIOWĄ (czytaj więcej TUTAJ). To jest dla mnie taki MÓJ MAŁY SUKCES.

Mam, jak każdy z nas, lepsze i gorsze chwile. To jest chyba dobry moment, aby podzielić się tutaj z Tobą swoimi bardzo osobistymi przemyśleniami. Film, który nagrałem „Cztery pokolenia” pokazujący kompletnie różne perspektywy myślenia związane z naszym wiekiem, uważałem za bardzo inspirujący, zmuszający do przemyśleń (część pierwszą możesz obejrzeć TUTAJ, drugą TUTAJ). Publikacja tego filmu jest moim absolutnym debiutem na Youtube. I choć być może zrobiony jest trochę po amatorsku (nie jestem filmowcem 🙂 ), to  myślałem, że będzie oglądany przez wielu ludzi. Faktem jest, że obie części tego filmu (wkrótce opublikuję – trzecią, ostatnią część) obejrzało kilkaset osób. Jest to jednak niewiele w stosunku do postów, które publikuję. Odzew w postaci komentarzy, czy polubień również jest stosunkowo niewielki (zarówno jedno jak i drugie jest dla mnie jak paliwo do samochodu, nakręca mnie do działania).
Kiedy mam tak gorszy moment, zastanawiając się czy to co robię ma sens – wrócam do swoich PASJI, do mojego bloga.

 


 

Elizabeth Gilbert pięknie opisała ten moment, kiedy wracasz do swojej PASJI, do tego co UWIELBIASZ, co KOCHASZ po przeżyciu rozchwiania emocjonalnego .

 

TO JEST JAK POWRÓT DO DOMU, TWOJEGO WEWNĘTRZNEGO DOMU…

 

… w którym czujesz się szczęśliwy, gdzie jest bezpiecznie, dobrze, miło. Gdzie możesz się wyciszyć i przez chwilę zapomnieć o bożym świecie.

 

Kiedy masz doła, bo kolejny raz coś Ci się nie udało

kiedy myślisz sobie, że nie masz siły, nie chce Ci się nic robić

kiedy inni mówią Ci daj sobie spokój

kiedy nie widzisz sensu tego co robisz

kiedy chcesz zrezygnować, poddać się

 

lub

 

kiedy przeżywasz euforię związaną z sukcesem i czujesz, że za bardzo „odlatujesz”

albo że właśnie stałeś się „mistrzem świata”, a Twoja pokora do życia gdzieś zniknęła

lub masz w momencie SUKCESU wątpliwości i myślisz sobie, czy kolejny raz Ci się uda…

 

…TO WRÓĆ DO SWOJEGO DOMU,

DO SWOJEJ PASJI.

 

Tam szukaj ukojenia, wyciszenia, szczęścia.

 

Radek Toporek

 

Wpis oparty na wystąpieniu Elizabeth Gilber, który możesz obejrzeć TUTAJ

Nie widziałeś jeszcze pierwszej i drugiej części tryptyka „Cztery pokolenia”? Kliknij tutaj -> CZĘŚĆ PIERWSZA, CZĘŚĆ DRUGA

 

PS. Będzie mi miło jak będziesz pamiętał o moim PALIWIE jakim są komentarze i polubienia. Jeżeli uważasz, że to co robię, pomaga Ci to polub, udostępnij ten post lub zostaw komentarz.  Super będzie, jak zapiszesz się na mojego newslettera (KLIK). Dzięki i pozdrawiam.

  • 18 listopada 2017
  • 0 komentarzy

Zapisz się do newslettera.

To miejsce jest szczególne, ponieważ obok informacji o kolejnych wpisach, zapisując się na newslettera otrzymywasz ode mnie dodatkowe, wyjątkowe materiały kierowne tylko do Ciebie. Już teraz dostaniesz całkowicie za darmo opis ćwiczeń zwiększających pewność siebie, czy też zmieniających przekonania, które teraz Cię ograniczają. Raz na jakiś czas wysyłam tylko dla czytelników mojego newslettera wartościowe publikacje innych autorów oraz dodatkowe wskazówki, niedostępne na stronie głównej bloga, które mogą Ciebie inspirować do działania. Nie czekaj i zapisz się już teraz!!!
* = required field

Zobacz pozostałe posty

Kiedy myślisz, że jesteś przeciętny…

  Czasami warto się zatrzymać i poszukać w swoim otoczeniu, w sobie samym wartości dzięki, [...]

Miej wizję siebie. Decyduj o swojej przyszłości!!!

  „Cierpliwie i konsekwentnie twórz wizję siebie w przyszłości, realizując po drodze małe [...]